Jakub Milonga to właściciel klubu Złota Milonga, nauczyciel tanga i jeden z prekursorów tego tańca w Warszawie. Chcecie poznać go bliżej? Zapraszam na wywiad !

Skąd wzięła się Twoja miłość do tanga?

Z fascynacji kobietami, tańcem i muzyką.

Zanim zacząłem tańczyć tango, w latach 80-tych tańczyłem już rock- and rolla, w 90-tych tańce towarzyskie i salsę. Czułem jednak, że te tańce to nie miłość na całe życie. Gdy któregoś wieczoru znajoma zaprowadziła mnie na malutką milongę w klubie Magnum i zobaczyłem tańczące tango pary, wtedy poczułem, co chcę robić przez resztę życia.

Gdzie się uczyłeś, szkoliłeś? Napiszesz coś więcej o swojej tanecznej edukacji?

Miałem chyba ze 100 nauczycieli i najciekawsze w tym było to, że każdy mówił co innego. Gdy jednak po wielu latach poskładałem to wszystko w jedną całość, okazało się, że wszyscy mieli w pewnym sensie rację. Na początku mojej nauki tanga na pewno brakowało mi doświadczonego nauczyciela, u którego mógłbym konsekwentnie nauczyć się i rzemiosła tanecznego i filozofii tanga, nauczyciela, który w słabszych momentach wspiera swojego podopiecznego.

Na szczęście przed tangiem miałem już spore doświadczenie taneczne i to właśnie one dużo mi pomogło podczas kryzysów tangowych.

Duży wpływ wywarły na mnie także podróże do Buenos Aires i prywatne, wieloletnie rozmowy z Miguelem Angel Pla i Rubenem Teblarca, doświadczonymi i wiekowymi już Argentyńczykami, którzy w początkach polskiego tanga często przyjeżdżali do Polski ze swoimi warsztatami i pokazami na festiwale tanga – bardzo ciekawi, dość specyficzni ludzie, mieszkający w BsAs.

Ruben to prawdziwy mistrz candombe i canyengue – bardzo starych stylów, z których ewoluowało tango, Miguel to taki pięknie szalony face z wielką fantazją i luzem, którego często brakuje w tangu, które niektóre osoby tańczą na sztywno albo pobożnie.

Jak wyglądała tangowa społeczność 20 lat temu?

Było fajnie i zabawnie. Było nas dużo mniej, może w sumie kilkadziesiąt osób. Były to czasy, gdy w Polsce tańczyło się tylko w Warszawie, gdzie były dwie milongi: piątkowa i wtorkowa (obie już nie istnieją).

Wszyscy się znali i generalnie tańczyli na podobnym poziomie. Gdy przyjeżdżał jakiś nauczyciel z zagranicy to było święto. Były to czasy, kiedy nie było mediów społecznościowych, a Internet był w powijakach. Wszystko, całe życie towarzyskie, działo się na milondze.

Z samych milong pamiętam, że panie nie nosiły wtedy tych obłędnie pięknych butów z paseczkami, tylko zwykłe buty, które często spadały czy wręcz leciały w powietrze, gdy partner prowadził gancho. Panowie, zdarzało się, że tańczyli na milongach w glanach. Dziś część tamtych ludzi z początków tanga tańczy i ma się nieźle… Tadeusz, Paulina, Tomek…

Co sprawiło, że zacząłeś uczyć?

Na początku w ogóle o tym nie myślałem, tylko biegałem na wszystkie milongi i tańczyłem na nich od pierwszej do ostatniej tandy, a w piątki często po milondze szliśmy jeszcze na salsę. Byłem niewyżyty, ciągle na tangowym głodzie. W końcu jednak dotarło do mnie, że mimo wszystko to ciągle za mało! Zrozumiałem, że aby tango mogło się lepiej i szybciej rozwijać, a ja razem z nim, potrzebne są i fundusze i większy ruch w tangowym środowisku, nowy organizator.

To, że ja nim zostanę, nie było takie wcale oczywiste.

Początkowo udzielałem się jako członek Akademii Tańca Argentyńskiego i brałem udział w organizowanych przez nich imprezach. Potem sporadycznie prowadziłem lekcje kroku podstawowego: a to przed piątkową milongą, a to na obozach szkoleniowych z tańców towarzyskich, a to prywatnie. Podobało mi się to, lubiłem to robić.

Minęło kilka lat i podjąłem decyzję: otwieram własną milongę w starej kamienicy na ulicy Złotej. Żeby mieć na opłacenie czynszu, ogłosiłem też kursy tanga. 3 miesiące później zrezygnowałem z pracy w agencji reklamowej i zostałem nauczycielem tanga.

Masz stałą partnerkę, z którą tańczysz? Czy to także Twoja życiowa partnerka? Jeśli tak, to jak tango wpływa na Wasz związek? Pomaga czy przeszkadza?

W ciągu 20 lat tańczenia tanga miałem kilka stałych, wspaniałych partnerek tangowych w tym jedną życiową. Jak to w życiu, każdy kij ma dwa końce. Dziś wiem, że tango zdecydowanie wzmacnia dobry i harmonijny związek, i czyni go jeszcze bardziej szczęśliwym, a w związku, w którym nie ma miłości i emocjonalnej harmonii, tango szybko to uwidacznia i pozbywa nas złudzeń. W tym sensie tango to bardzo niebezpieczny taniec: możesz się szybko zakochać, ale jeszcze szybciej rozstać.

Na swojej stronie napisałeś, że tango przestało być już częścią Twojego życia, i że Twoje życie stało się częścią tanga. Wpadłeś, jak my wszyscy? ?

Tak, to dalej aktualne słowa, choć w najśmielszych marzeniach nie spodziewałem się, że moje decyzje sprzed 20 lat zmienią moje życie w tak niezwykłą przygodę. Poznałem wspaniałych, niezwykłych ludzi tańca, niezwykłe miejsca, przeżywałem i przeżywam intensywne chwile w tańcu: na milongach, na lekcjach i w ćwiczeniach. Dużo nauczyłem się o sobie i o innych. Świat widziany przez pryzmat tańczenia tanga jest kolorowy, bardzo intensywny, chwilami słodki i cudowny, czasem zaskakujący i skomplikowany. Jak życie.

Czym się zajmujesz zawodowo? Uczysz czy robisz coś jeszcze?

Od wielu lat zajmuję się uczeniem tanga i prowadzeniem klubu Złotej Milongi. Organizowanie cotygodniowych regularnych milong, prowadzenie lokalu to praca na 7 dni w tygodniu.

Najlepsza/najgorsza chwila w tangu?

Wszystkie jeszcze przede mną ?

Najfajniejsze/najgorsze partnerki w tangu?

To pytanie o esencję tanga i temat na cały wywiad. Lubię energetyczne partnerki, które w tańcu potrafią stracić głowę.

Ulubiony kompozytor?

Carlos Di Sarli, Juan D’Arienzo.

Twoje ulubione zajęcia poza tangiem?

Poza tangiem lubię się wyciszyć. Po kilku intensywnych godzinach codziennie spędzanych na zajęciach czy na milondze z grupą kilkudziesięciu ludzi, w wolnym czasie lubię się relaksować: medytuję, pływam, czytam; uwielbiam też szybką jazdę samochodem, nurkowanie, no i podróże do egotycznych krajów. Od kilku lat po fascynacji Karaibami teraz ciekawie eksploruję region Oceanu Indyjskiego.

Dziękuję za wywiad!

KLIKNIJ TUTAJ i dowiedz się więcej o szkole tańca Złota Milonga Klub Tanga Argentyńskiego

KLIKNIJ TUTAJ i zobacz, jak Jakub Tańczy https://www.youtube.com/watch?v=HqqK-cVklNg )

WIĘCEJ o Jakubie znajdziesz tutaj www.milonga.pl

Fot. archiwum Jakub Milonga